Dzieci są najważniejsze: ważniejsze od interesów, od pracy, od odpoczynku - św. Josemaría Escrivá
Fotografie
Video
Linki
1 2
Wychowanie religijne. Dzieci kolorują księdza przy ołtarzu. Pani: "Dlaczego twój ksiądz jest cały czerwony? Czyżby był chory?" Dziecko: "Tak, ma bardzo wysoką gorączkę, ale i tak występuje."
Po zaśpiewaniu piosenki dla babci i dziadka. Dziecko 1: A dlaczego najpierw śpiewamy o babci a potem o dziadku? Pani: Bo babcia jest kobietą, a kobiety mają pierwszeństwo. Dziecko 2: Ale moja babcia nie jest żadną kobietą! Jest zwykłą babcią.
Pani: Maryja i Józef nie mieli zbyt dużo pieniędzy. Pan Jezus był Królem, ale nie miał pałacu. Dziecko 1: No i Pan Jezus się urodził w stajence, bo byli tacy biedni. Dziecko 2: I oni nie mieli nawet pieniędzy, żeby kupić kartki i wysłać życzenia!
Podczas powrotu ze spaceru. Dziecko: Proszę pani, a ja mam kaszel i narty!
Podczas mycia rąk przed śniadaniem jeden z Puchatków śpiewa na cały głos: „Słod-kie-go, mi-łe-go ży-ciaaaa!!!”
Na podwórku podczas zabawy. Dziecko 1: A mogę twoją łopatę? Dziecko 2: Tak, ale na tyci malutką godzinkę.
Do sali Tygrysków przyszedł na chwilkę młodszy braciszek jednego z chłopców i wszystkie dzieci chciały się nim (troszkę natarczywie) opiekować. Na to jeden chłopiec zawołał: „Nie zabijcie go! On jest taki ładny!”
Na podwórku chłopiec wskazując na panią krzyczy do kolegów: "Uwaga! Złodzieje nadciągają z tamtej strony, gdzie tamta pani! Uroczyście zapraszam do wojny!"
Na podwórku Pani widząc, że Puchatek ma coś na brodzie pyta: - Co ty tu masz? - Aaa nic, żołędzia jadłem...
Przed porankiem. Dziecko 1: Pani, dziś chyba nie pójdziemy na dwór, bo pada. Pani: Właściwie to leje.Dziecko 2: No właśnie! Leje jak zebra!